Ogłoszenie

Blog „Biblioteka Kruka Fantastyczna” kończy swój sieciowy żywot. Co nie znaczy, że znika cała jego treść 😉 Prawie wszystkie wpisy będzie można odnaleźć na jego bezpośrednim potomku (klonie?), czyli blogu „Biblioteka Kruka”, który już istnieje i ma się coraz lepiej. Mówiąc poważnie to jest ten sam blog tylko pod innym adresem. Wcale nie tak małe, … Czytaj dalej Ogłoszenie

Pamiętam Amber…

Trzymam w ręku najnowszy numer „Nowej Fantastyki” 06 (417) 2017. Czuję się jakbym trzymał nierozpakowaną tabliczkę mojej ukochanej czekolady z nadzieniem miętowym i walczył z pokusą natychmiastowego jej zjedzenia, a to przecież trzeba powoli, delektować się, a przecież na półce leżą dwa duże pudełka pełne takich samych cukierków. Wybaczcie, ale to emocje mówią, bo przecież … Czytaj dalej Pamiętam Amber…

O ponownym czytaniu słów kilka

piątek, 7 grudnia 2012 Jak każdy, dla którego czytanie to rzecz codzienna, powszednia czy jak to określić, bo nie „czynność” w żadnym wypadku, raczej aktywność życiowa, mam w swojej „wewnętrznej” bazie danych zapisanych ??? (no właśnie ile?) przeczytanych książek. Dobrych, złych, potrzebnych, niepotrzebnych… Niektóre z nich mają jakąś dziwną przypadłość, chcę do nich wracać i to nie dlatego, … Czytaj dalej O ponownym czytaniu słów kilka

Subiektywna ściąga „Żwikiewicz dla początkujących”.

Uwaga, po raz pierwszy, i prawdopodobnie ostatni, wpis typu poradnikowego. Ponieważ wiele osób (około czterech) zadało mi zasadnicze pytanie „to w jakiej kolejności czytać tego Żwikiewicza?”, więc odpowiadam następująco: Po pierwsze, z zasady nie udzielam takich rad, bo potem musiałbym z tym żyć, a to niełatwe… Po drugie, fantastom nie udzielam takich rad, bo powinni … Czytaj dalej Subiektywna ściąga „Żwikiewicz dla początkujących”.

Tolkien – metafantasy mimochodem

poniedziałek, 24 grudnia 2012 Cóż uprzedzam - to co piszę to herezja w czystej postaci. Bo podważanie przynależności książek J.R.R. Tolkiena do high fantasy wyglądać może zgoła na herezję literacką, lub utratę władz umysłowych… Tolkien, jak wiadomo, tworzył swoją kreację w ściśle początkowo określonym celu - brakowało mu mitologii jego ukochanej Anglii. Wykorzystując swoje zabawy i eksperymenty … Czytaj dalej Tolkien – metafantasy mimochodem

Gdy prawdziwa nauka pojawia się w science-fiction, czyli moja porażka czytelnicza!

wtorek, 20 marca 2012 Science fiction czytam praktycznie od zawsze, od kiedy jako dziewięciolatek znalazłem w komórce u dziadka stare numery „Przekroju” z Obłokiem Magellana Stanisława Lema w odcinkach. Bajka była tak wspaniała, że postanowiłem sprawdzić: primo jak prezentuje się w całości (większości odcinków brakowało), secundo czy więcej jest takich bajek. Były… Od tego czasu czytałem wszystko, z etykietą fantastyka … Czytaj dalej Gdy prawdziwa nauka pojawia się w science-fiction, czyli moja porażka czytelnicza!